1/25/2013

Pamiętaj, że każdy ma prawo żyć jak chce


Hejoo..
Jutro studniówka ale jakoś tak mi dziwnie przed nią. Pomijając, że obudziłam się wczoraj, że nie mam płaszcza. Cudownie. 
Oczywiście zaraz telefony do sklepów itp. Ale w końcu wyruszyłam wieczorkiem do wawy i kupiłam płaszcz. Nie wiem jakim cudem, ale tak wyszło. Dobrze, że przynajmniej z tym nie mam problemu. Uwielbiam kiedy wszystko na mnie pasuje. Zwłaszcza z Zary *.*





No wgl wczoraj się wzięłam za odśnieżanie o.O
Jakoś mnie tak naszło. W sumie to też był jeden warunek, dla którego pojechałam po płaszcz. No ale w sumie jakoś szybko mi poszło. Szybko czyli godzina. No ale jak w tle gra "ezoteryczny poznań" to nawet odśnieżanie wydaję się być proste szybkie i zabawne :D


Cassie.

1/22/2013

Stąpając po niepewnym gruncie...

Hej!
Nie miałam dzisiaj w palach pisać posta. Z resztą jak zwykle ostatnio.
Zacznę od swoich zdjęć na początek,a  potem nie wiem co.




Ostatnio mam faze na Pidżamę. Nie wiem czemu, ale tak wyszło. Ostatnio wgl robie takie nieprzewidywalne rzeczy. Takie, których bym się zupełnie nie spodziewała, że w obecnej sytuacji mogą się wydarzyć. I czasem wszystko mi się układa a czasem się rujnuje. Nie wiem. Ale może to lepiej, bo przynajmniej wiem kto jest tego warty.



Dzisiaj kupiłam rękawiczki. No w końcu by się przydało, bo z dnia na dzień robi się coraz zimniej a ja marznę. Cieszę się, bo od dawna na nie polowałam a udało mi się, bo z przeceny. W sumie zapłaciłam o jakieś 60% mniej więc chyba się opłacało. Dobra w sumie nie wiem co mam napisać więcej, bo nic się szczególnego nie wydarzyło. Szara codzienność i nic więcej. Więc tak na koniec kilka lub kilkanaście zdjęć. Zobaczymy ile mi się doda, bo w folderze pobrane mam ich chyba z tonę a potem się dziwię, że nic nie mogę znaleźć. 


























Cassie.

1/20/2013

Trzeba sprawić, by było lepiej. Nie można tylko gadać i mieć nadzieję, że samo się poprawi.




Hej!
Dzisiaj nie miałam w planach posta, ale wyszło inaczej. Zwłaszcza, że nie chce mi się uczuć. Żyje już feriami, które zaczynają się dopiero za tydzień <ok>

Noo dopadła mnie faza na zdjęcia z kamerki. Zaraz wstawię sesję zainspirowaną House'm i poniższym cytatem:
widzisz jak umieramy? za siebie, bez siebie, za sobą, ze sobą? jak wypalamy się z każdą chwilą coraz bardziej?

No ale co u mnie? Krótko, nic się nie zmieniło od ostatnich dni. Powoli daje sobie radę ze wszystkim. Stawiam się na nogi powoli. Chyba zaczyna powracać prawdziwa Cassie. Ta której nie znacie, bo jeszcze sprzed czasów utworzenia bloga. Mam nadzieję, że zagości na bardzo bardzo długo :)
A teraz powiedzmy, że sesja.



















A na koniec piosenka dnia :)



Cassie.