7/20/2013

Love you when you need me, love you when you leave me.

Hej!

Kolejny post na szybko, ale niestety musi taki być :(
Za kilka godzin zostanę odcięta od świata, więc w ekspresowym tempie załatwiam wszystkie sprawy. Remont remontem coraz bardziej się przedłuża. Najpierw łazienka, a teraz korytarz. No i niestety doszło do mojego ukochanego miejsca, czyli miejsca dowodzenia zwanego inaczej łączem do internetu :(

Nie wiem, jak to możliwe i jak ja to wytrzymam. Przecież ja bez komórki, laptopa, aparatu a co najważniejsze internetu nie potrafię egzystować. Wiem wydaję się to być dość straszne, ale takie są realia życia w XXI wieku.  Zobaczymy jak to będzie. Najwyżej będę odwiedzać częściej swoje ulubione kawiarnie i tam pisać, pisać i pisać. Chyba po takiej długiej rozłące z siecią internetową będę miała wiele zapału i posty będą napisane na miesiąc w przód. 

A korzystając z okazji w końcu pojawiły się długo obiecywane zdjęcia nowych zdobyczy. Kolejna ich część pojawi się jak odzyskam możliwość publikowania czegokolwiek. A no i oczywiście mam zamiar pokazać Wam owoc mojej pracy ostatnich tygodni czyli rower. Ale to następnym razem. A teraz zdjęcia.

Cass.

PS. Zachęcam do czytania, komentowania i zadawania pytań. 























7/17/2013

"w pile święta jest rodzina i święte są żarówki".. i straż ochrony kolei też. czyli kolejny trip.

cześć, hej.

tytuł jako nawiązanie do kolejnego poznańskiego tripa związanego z rekrutacją na studia stacjonarne I stopnia. : D tak, stało się. liceum się skończyło, przyszedł czas na studia.. nie żebym była jakoś szczególnie szczęśliwa z tego powodu, ale od października będę studentką chemii kosmetycznej na UAM. juhu, pastuchu. 
także tego.
na dobry początek podróży - MANDACIK : D huehue, pozdro Natalie, więcej nie przechodzimy przez tory w miejscach niedozwolonych.


takie tam, solina, ja i mandat. ;p skajpaj. instagram. 

poza mandacikiem, to 3/4 trasy stałyśmy przy oknie wsłuchując się w rytm pociągu - jakie to poetyckie, lol nie, nie było tak. TA PIOSENKA NIE JEST MONOTONNA!
w poznaniu poszukiwania wydziałów - widmo, niemiły pan i znajomy z ubiegłego tygodnia. hoho.
pociąg powrotny oczywiście opóźniony. kochaneee pkp <3
znowu podróż przy oknie, znowu piosenka monotonna. i o. mimo wszystko, takie tripy z Natalie zawsze, bardzo SPOKO.
poza tym to spokojnie i na lajcie. :D 

a generalnie to jest całkiem całkiem.
był blues express


a od poniedziałku do pracy, hoho, robi się poważnie. :D


dalej szukam mieszkania. jest słabo. serio, mam już dosyć. ile ja mieszkań przez tydzień obejrzałam to kit. ;D
jak cena okej to metraż nie taki. jak metraż ok, to cena z kosmosu. jak metraż i cena są w miarę to z kolei czynsz do spółdzielni, albo łazienka do remontu, najlepsze są te nieumeblowane -.-. hejt, hejt, hejt!

dobra, czas na coś ode mnie na tym blogu. :D solina na pewno będzie bardzo lajczyć moją spaczoną głowę, huehue.






trzymać się :D 


H.


7/14/2013

Inspirations.

Hej!
Chcę się z Wami czymś podzielić, ale niestety muszę to zrobić szybko :(
Jestem studentką geodezji i kartografii. Spodziewałam się tego, ale przecież mogło pójść coś nie po mojej myśli. Wyszło może nie najlepiej, ale i tak dobrze, bo spodziewałam się zupełnie odwrotnego rezultatu. :D

Także niestety muszę Was opuścić. Trzymajcie się! Niedługo "sprawozdanie" z długiej-niedługiej podróży.

Cass.