1/19/2013

połączenie przerwane nie jestem w polu twojego zasięgu.


Hej!
Dziś zdjęcia moich nowych butów. No nie mogłam się opanować. Co prawda z przeceny, ale chyba każdy wie co oznaczają przeceny w Zarze. I tak się wyda więcej niż to co miało się wydać. A nie ukrywam mam do tego sklepu słabość. Chociaż ceny są odstraszające to i tak go lubię. I to się warunkuję chyba też ilością ubrań tej marki w mojej szafie :)

No właśnie zdobyłam nowe baleriny. Zobaczyłam je i stwierdziłam, ze muszą być moje. I jest jeszcze dodatkowy plus. Będą pasować mi do stroju na studniówkę. Nawet gdybym bardzo chciała to dla mnie jest to nie wykonalne. Niestety nie dam rady być całą noc w szpilkach :(









idziemy w tym samym tłumie
w rytmie autoalarmów
obudzonych przez burzę.
świecimy na czerwono
świecimy na zielono.

połączenie przerwane
nie jestem w polu twojego zasięgu.
leżę w przedpokoju
tam gdzie buty i rower.

podnieś mnie i oznacz mnie
zetrzyj ze mnie stary kształt.
nie ciągnij zbyt mocno do góry 
bo popękają sznurki.



Ojj ta piosenka męczyła mnie cały wczorajszy wieczór i dzisiaj cały dzień w sumie. Humor może trochę mi się poprawił, ale ogólnie i tak nie jest za ciekawie. Chyba potrzebuje jakiejś odmiany, przemiany. Cokolwiek. I tak już widzę, że wyglądam o wiele inaczej niż rok temu. A nawet pół roku temu. Na prawdę się zmieniam. A może dorastam. Jeszcze bardziej dorośleje. Czasem mam wrażenie, że jestem o wiele starsza niż osoby z mojego otoczenia. Albo mi się tylko zdaje :)
A na koniec wczorajsze wieczorne zdjęcie. 


Cassie.

1/18/2013

Classy is timeless.


Hej!

Dzisiaj mam nie za dobry dzień. I mój humor też ma się nie za dobrze. Także dziś tylko obrazki z serii klasycznej jak dla mnie. Lub jak kto woli moje inspiracje.







































Cassie.

1/17/2013

Please, don't wake up me.



Hej!
Wszędzie dobrze, ale w łóżku najlepiej! Boże dlaczego nigdy nie mogę się wyspać -.-





Tak musiałam się pochwalić. Kupiłam nową szminkę. Ogólnie to wydaje mi się, że dziś wszystko mi się udało. Dzień ogólnie na plus, a samopoczucie sama nie wiem czy na plus czy na minus. Chyba tak mniej więcej pomiędzy. Ogólnie ton chyba był jakiś cud, bo jeszcze znalazłam termin u fryzjera. Tak zapisałam się dziś do fryzjera. Sama z siebie jestem dumna. W końcu, bo zbierałam się do tego jakiś tydzień.

Właśnie tak siedzę i nic nie robię i właśnie tak nic nie robiąc znalazłam zdrobnienia swojego imienia. Fajnie. Chyba zmienię swój pseudonim. Przekształcę się z Katriny na Cassie. Jak dla mnie okej. Nie wiem co na H., która od zawsze mówi na mnie katrina :)


Właściwie to muszę się zabrać za porządek w szafie. Miałam to zrobić z Zieliną, ale jak zwykle nam nie wyszło. Wolałyśmy siedzieć i nic nie robić. Mam straszny bałagan. Aż wcale nie chce mi się myśleć ile będę miała potem prasowania i układania. Ale kiedyś trzeba to zrobić, bo praktycznie nic mi się nie mieści. Zbliżył się koniec semestru. W sumie nie wiem jak wypadłam. Wiem tylko, że to jest chyba najgorszy semestr jakikolwiek miałam. Ale wydaje mi się że nie jest aż tak źle. Chyba. A na koniec taka sentencja dnia albo tygodnia. Albo chyba wgl ostatnich ciężkich dla mnie miesięcy. 



Także żegnam Was teraz nowym pseudonimem.
Cassie.