3/13/2013

Red dress my favourite *.*

Hej!


Niespodziewany post ale wybaczcie mi to. Muszę się czymś podzielić. Przeglądałam dzisiaj swoje obserwowane blogi i patrze na sukienke The Blond Salad. Omg.! Zakochałam się! i w sukience i całej sesji, plenerze, we wszystkim. No Blond Salad kocham od dawna.



Hahaha trochę mnie to śmieszy bo właśnie mam zachowania zakupoholiczki i takie podniecenie nie wiadomo z czego.

Już widzę minę Czerniewskiej jak to czyta. Sorry. Ale wiem, że mi wybaczysz. Znasz mnie na tyle, że u mnie to chwilowe i mija samo po jakimś czasie albo jak wydam fortunę na zakupach. Lub jak mam już dość zakupów. Uwaga! To na prawdę się zdarza :)


Noo to z dedykacją dla Honi. Kocham :*













Cassie.

3/12/2013

Bed day.



Dzisiaj rekolekcje a ja leże w łóżku. W sumie nie zamierzam się z niego ruszać. Bardzo dobrze mi tu. Niestety Krystyna wraca około 11 więc będę musiała wstać przebrać się ogarnąć itp. w niespełna 45 minut. Nie wiem jak ja to zrobię, ale zazwyczaj mi się udaje. A właśnie i jeszcze post. A i muszę zgrać zdjęcia (już inne tym razem) no i to mi trochę zajmie czasu noo ale posta mogę pisać przez cały dzień.

Właśnie oglądam Dzień Dobry TVN i mówią, że pogoda ma być taka do końca tygodnia. Co to dla mnie oznacza?! Syberia -.- i odśnieżanie na dodatek. A już było tak dobrze. Już pochowałam wszystkie kurtki zimowe i chodziłam w skórze. Ładne słońce świeciło za oknem, robiło się coraz cieplej. Nawet z M. ubrałyśmy się w bluzy i wyszłyśmy malować półkę. (zdjęcie we wcześniejszym poście). A teraz co!? zimna -.- Lubię zimne, nie ukrywam że nie ale chciałabym żeby już było cieplej. Moja skóra tego już nie może wytrzymać. Ciągle mam przesuszoną, moje czoło błaga o pomoc, paznokcie mi się łamią na mrozie. Yhhh... chyba potrzebuję już wiosny.


___________________________________________

Z jednodniowego posta zrobił się dwudniowy. No wyszło wczoraj tak jak myślałam. Musiałam dokończyć parę spraw, pouczyć się, porobić arkusze no i jeszcze pranie i odśnieżanie w międzyczasie. No i czasu i siły zabrakło. 


Dzisiaj niestety musiałam pojawić się w szkole. No i jak pojechałam o 8 tak wrociłam po 12. A miało być dzisiaj krótko. No niestety fakultety wzywaja.
Już zdążyłam się pokłócić jak zwykle o byle gówno. Bożeee to nie moja wina, że niektórzy nie umieją czytać przepisu na "Pomyśle na" a potem się na mnie drą, że mówię, że się robi inaczej i się najpierw czyta a potem dopiero robi a nie na odwrót. Wiem, że Ci co żyją ze mną mają ciężko, ale taka jestem. Taka się urodziłam i taką mnie mają. 

A teraz obiecane wczorajsze zdjęcia.
Od razu komentarz: Ja, rano, bez makijażu. + wczorajsze śniadanie.






Cassie.

3/09/2013

Nocą leżę tuż przy tobie i tulę twoją głowę lejąc łzy


Sekret mój, że jestem jednym z nich 
Kradnę z drzewa najcieplejsze sny 
Nocą leżę tuż przy tobie i 
Tulę twoją głowę lejąc łzy 

Zaraz świt 
Wstanie by 
Zabrać mi jedyny sens 
Gdy zbudzisz się rozpłynę się we mgle






Hej!
Post miał być jutro, ale wyszło inaczej. Dowiedziałam się że jutro muszę przejechać całą Warszawę więc cały dzień mnie nie będzie a co za tym idzie szans na posta też nie będzie. 

Wczoraj spędziłam fajny wieczór taki niby na dzień kobiet. Dzięki wszystkim za to! Naprawdę mi to pomogło. Nawet się przemogłam i w sumie zgrałam zdjęcia. Cud! W końcu.

Dzisiaj nic szczególnego się nie wydarzyło. Poza tym, że spałam dużo posprzątałam w pokoju i nawet pouczyłam się geografii o.O No od poniedziałku zaczynają się rekolekcję więc ja zostaje w domu. 3 dni rekolekcji, w czwartek konkurs więc tez wolne aa w piątek zapieprz -.-
No ale przynajmniej mam czas żeby się do tego przygotować. Mam nadzieję że uda mi się na raty zrobić wszystko i nie zostawię wszystkiego na ostatnią chwilę :)

Potem zdjęcia aa teraz piosenka na dziś













Reszta zdjęć wydaje mi się będzie sukcesywnie dodawana na bloga i częściej na instagram.
Na razie tylko kilka zapowiedzi :P

Cassie
.